Zemplin, Czympelin, Semplino

Obszar był w zamierzeniu kształtowany jako miejsce dostępne dla klasy średniej, swoiste „miasto ogród” z dużą ilością zieleni oraz dostępem do odrobiny luksusu.

Miejsce w którym mieszkamy, nie było wyspą. Obecny kształt, oraz charakter zyskało dzięki wykopaniu kanałów przeciwpowodziowych, na przełomie XIX i XX wieku. Pierwotnie osada składająca się z 4 domostw liczyła zaledwie 32 mieszkańców oraz kilkadziesiąt zwierząt domowych. Znajdowała się tu również cegielnia i piekarnia. Centrum osady znajdowało się wówczas przy zbiegu obecnych ulic Bacciarellego i Żmichowskiej. W takim stanie przetrwała ona do początku XIX wieku.
Pod nazwą Zemplin występuje w dokumencie księcia Henryka sprzed ponad 700 lat, jako ziemie należące do kolegiaty Św. Krzyża w takiej właśnie nazwie. Dokument ten, datowany na rok 1288, stanowi między innymi: „Osadnicy będą zwolnieni od wszelkich ciężarów prawa polskiego, jak stan, powóz, przewód, stróża podworowe..”. Folwarczne pola Sępolniańskie w tamtym czasie sięgały granic Opatowic i przez 600 lat ich nazwa zmieniała się kilkakrotnie: w 1288 roku na Zemplin, w 1353 r. na Czympelin, zaś w 1368 na Semplino. To właśnie ta ostatnia nazwa była inspiracją dla współczesnej. Przez setki lat miejsce to nie nadawało się pod jakąkolwiek zabudowę mieszczańską. Teren był podmokły, systematycznie podtapiany przez nieodłączną Odrę oraz wyjątkowo nieatrakcyjny.

W roku 1917, po wielu analizach mających pomóc w powiększeniu terenu dla gęsto zaludnionego i dynamicznie rozwijającego się niemieckiego miasta, osuszono te tereny. Obszar był w zamierzeniu kształtowany jako miejsce dostępne dla klasy średniej, swoiste „miasto ogród” z dużą ilością zieleni oraz dostępem do odrobiny luksusu. Nie było pierwszym wydzielonym architektonicznie terenem o podniesionym standardzie, jak inne tego typu rozwiązania, niedostępne dla „średniaków” ówczesnego Wrocławia.

Sępolno budowała, w sposób przemyślany, spółka Siedlungs-gesellschaft Breslau AG. Rozpoczęta w roku 1919 etapowa rozbudowa trwała aż 16 lat i zaowocowała obecnym kształtem dzielnicy. Jedno piętrowe, dwukondygnacyjne budynki zostały spięte w kształt pruskiego orła, zgodnie z zamysłem głównych projektantów – Paula Heima, Hermanna Wahlicha i Alberta Kemptera. Zgodnie z planem, osiedle zostało zapełnione zielenią.

W takiej formie nasza dzielnica trafiła do Rejestru Zabytków jako zabytek urbanistyczny. Z lotu ptaka wydawać by się mogło, że jest to wyłącznie wyjątkowy kompleks miejski, lecz detali jest znacznie więcej. Drobiazgów, które same w sobie stanowią dobro i dziedzictwo stuleci, lecz nie wiedzieć z jakiego powodu, nie są indywidualnie chronione prawem. Mam nadzieję że uda się przywrócić choć kilka z zapomnianych dziś elementów architektury, zaś pozostałe – uszkodzone lub zapomniane – wydobyć.

 

Ten styl projektowania osiedli był w przedwojennych Niemczech popularny. Przykładem jest Garden City Falkenburg, niedaleko Berlina. Projekt: Bruno Taut

 

 

 

Tekst: Paweł Wawrzynowicz

 

Post Author: naszeosiedle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.